Tata biurokrata

Gdyby mój tata był kapitanem,
pływałbym pewnie katamaranem.
Tam by płynęła nasza łódź mała,
gdzie ludzka stopa jeszcze nie stała.

Ale mój tata to biurokrata.
Co dzień z laptopem do pracy lata.
I choć nie znamy dzikich odludzi,
to z tatą nigdy mi się nie nudzi.

Gdyby mój tata był kosmonautą,
miałby z pewnością kosmiczne auto.
I wszyscy by nam go zazdrościli,
gdybyśmy w niebo razem się wzbili.

Ale mój tata to biurokrata,
co dzień z laptopem do pracy lata.
I choć nam obce są gwiezdne loty,
z klocków składamy kosmiczne floty.

Gdyby mój tata był gwiazdą rocka,
wytatuowałby sobie smoka.
W czasie koncertów na całym świecie,
śpiewałbym razem z tatą w duecie.

Ale mój tata to biurokrata,
co dzień z laptopem do pracy lata.
I chociaż obaj nie znamy gamy,
gramy koncerty dla mojej mamy.

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Więcej

Nocne strachy

Gdy nadchodzi ciemna nocka
i świat zwalnia ruchy,
dzieci trochę niespokojne
patrzą pod poduchy.

Ale wcale karaluchy
nam nie wchodzą pod poduchy.
Tu się nie ma czego bać.
Możesz śmiało kłaść się spać
Możesz sobie smacznie spać.

Kiedy wreszcie po dniu całym
w pościel dajesz nura,
może słyszysz, że pod łóżkiem
coś potwornie szura.

Lecz spokojna Twoja głowa.
Nic pod łóżkiem się nie chowa.
Tu się nie ma czego bać.
Możesz śmiało kłaść się spać
Możesz sobie smacznie spać.

A gdy nagle twój pokoik
mrok zacznie omiatać,
wyobraźnia może wtedy
niezłe figle płatać.

Nic się nie bój, bo w ciemności
nie spotkają cię przykrości.
Tu się nie ma czego bać.
Możesz śmiało kłaść się spać
Możesz sobie smacznie spać.

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Więcej

Piracka łódź

Piracki statek fale ciął.
Po morzu pruł jak strzała.
Od wiatru żagiel aż się giął,
i woda w dziób pluskała.

A na pokładzie jakiś zuch,
co nie uroni łezki,
wciągając swój potężny brzuch,
szorował stare deski.

W oddali zaś kupiecka łódź
swobodnie dryfowała.
Piraci chcieli łup ich skuć,
więc wytoczyli działa.

I bitwa była na sto dwa.
Świstały kule wkoło.
Nim tamten statek sięgnął dna
nie było zbyt wesoło.

Więc dobrą radę wam tu dam.
Tak mówiąc między nami.
Nie warto choć o złota gram
zadzierać z piratami.

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Więcej

Nie ma to jak starszy brat

Kiedy nuda do drzwi puka
i pomysłów nagle brak,
na tę nudę razem z bratem
znajdę sposób tak czy siak.

Bo ja mam starszego brata
i z nim żyję za pan brat.
Choć mi czasem figle płata,
nie ma to jak starszy brat.

Zdarza się, że nad lekcjami
w pocie czoła ślęczę sam,
wtedy zawsze brata wołam.
On wie wszystko! Mówię wam!

A najbardziej lubię z bratem
bawić się w piracką łódź.
Wielkie morza z nim przemierzać
i bitewne plany snuć.

Bo bez brata jak bez ręki,
bez prawego lewy but.
Czubek tortu bez wisienki.
Brat to istny szczęścia łut!

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Więcej

Savoir vivre na co dzień

Rzecz wiadoma, że ogłada
z nieba sama nam nie spada.
Nie ma co więc iść w zaparte,
wszak już szlaki są przetarte.

Tak więc w domu lub na dworze
każdy dobrze czuć się może.
Grunt – nie wszczynać żadnej draki,
nie wyć, nie brać się za fraki.

Nie przepychać się, nie kopać,
nie bić, nie pluć, nie szamotać.
Nie rozwalać babek z piasku
i nie robić wkoło wrzasku.

Zamiast tego – śmiało głoszę –
warto mówić słowo „proszę”.
Nie zaszkodzi też „przepraszam”
i „dziękuję” – wszem ogłaszam.

Zatem ćwiczcie się w temacie.
Wszak zasady dobrze znacie.
I nie baczcie, jeśli który
mówi, że to same bzdury.

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Więcej