Muchy łakomczuchy

Wpadły muchy do cukierni.
Pachną pączki, pachnie piernik,
ciastka z kremem i kołacze,
trufle, bezy i sękacze.
Wszystko nęci niesłychanie,
więc zostają na śniadanie.

Wpierw rozsiadły się na torcie,
by poraczyć się w komforcie.
Palce lizać! Wszystko pycha!
Jedna kremem się opycha,
druga ciasta się nie zrzeknie,
trzeciej też już ślinka cieknie!

Objadają się łapczywie,
w swojej muszej komitywie.
Wszystko na raz, bez umiaru:
rurki z kremem z rabarbaru,
czekoladki i eklerki.
Oj, apetyt mają wielki!

Lecz łakomstwo nie popłaca.
Muchom w brzuchach się przewraca,
od słodkości mają mdłości,
przeraźliwe niestrawności,
ociężałe mają ruchy.
Ech, te muchy łakomczuchy!

To nie żadne banialuki,
więc skorzystaj z tej nauki.
A co tyczy się słodyczy
i każdego to dotyczy,
trzeba wiedzieć to bankowo –
co za dużo to nie zdrowo!

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.