Trusia królisia

Nie ma na świecie większej strojnisi
od elegantki – TRUSI KRÓLISI.
Samych szaliczków ma ze czterdzieści.
Więcej w jej szafie już się nie zmieści.

A każdy szalik w innym kolorze:
fuksja, seledyn, błękitne morze,
piaski pustyni i czerń wieczoru.
Wkłada je Trusia wedle humoru.

Gdy jej się smutki cisną do głowy,
szalik zakłada amarantowy.
Gdy jest wesoła, szalik ma złoty.
Czarny, gdy na nic nie ma ochoty.

Kiedy w powietrzu czuć awanturę,
stroi się Trusia w ciemną purpurę.
I tak wymieniać można bez liku.
W jakim nastroju, w takim szaliku.

Pół biedy szalik. Nosząc się modnie,
musi mieć przy tym pod kolor spodnie,
butki i czapkę, top i pończochy
i płaszczyk w paski, i gorset w grochy.

I tak się piętrzą ciuszki stertami.
Szparki nie znajdziesz między półkami!
Więc elegantki lekko nie mają,
gdyż wszystkie szafy w szwach im pękają.

 

tekst: Agnieszka Borowiecka

2 komentarze

  1. moja droga piękna damo
    nie zmieniaj nic ,
    pisz dalej tak samo!
    rzeczywiście ,latasz w chmurach jak samolot,
    z zazdrością stwierdzam;
    masz niesamowity polot!

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.